Dlaczego Kasię boli głowa?
Nastoletnia Kasia od dwóch lat cierpi na nawracające bóle głowy. Regularnie korzysta
z pomocy osteopaty, który pracuje z odcinkiem szyjnym jej kręgosłupa. Na pierwszy rzut oka wyglądało, że bóle Kasi mają związek z kręgosłupem szyjnym i są napięciowe.
Tak często się zdarza – bóle w czole czy skroniach łatwo pomylić z migreną albo problemami szyi. W badaniu wyszło jednak coś innego. To zatoki są głównym źródłem bólu. Nie chodzi tu o typową infekcję z katarem, tylko o przewlekłe podrażnienie nerwów zatokowych.wy.
Skąd bierze się ból?
W zatokach znajdują się zakończenia nerwów odpowiedzialnych za czucie w twarzy i głowie. Jeśli coś je podrażnia, ból promieniuje i może być odczuwany jako silny ból głowy.
U Kasi tym czynnikiem drażniącym okazały się drobne toksyny (grafen), które wywołują stan zapalny i pobudzają nerwy.
Nerwy, które są ciągle drażnione, „uczą się” nadwrażliwości – wtedy nawet niewielki bodziec daje duży ból. To trochę tak, jakby system nerwowy został przeprogramowany na większą czułość.
Wprowadzam protokół detoksykacyjny
W tym przypadku wprowadziłam następujące preparaty:
Już po kilku godzinach ból wyraźnie się zmniejszył, a poprawa będzie się utrwalała przez najbliższe tygodnie.
Najważniejszy wniosek
Ból głowy Kasi nie wynika z kręgosłupa, tylko z zatok i nadmiernego pobudzenia nerwów. Kiedy usuniemy czynnik drażniący, nerwy uspokoją się i ból nie będzie wracał.
Indywidualne przyczyny?
Każdy problem ma swoją historię i swoją przyczynę. Do każdego przypadku podchodzimy indywidualnie. Ten sam objaw u różnych ludzi może wymagać innego protokołu detoksykacyjnego. Celem detoksykacji zawsze jest eliminacja toksyn będących przyczyną problemu i powrót organizmu do homeostazy.
Jeśli potrzebujesz pomocy w odnalezieniu źródła problemu i poznaniu protokołu detoksykacyjnego, umów się na konsultację.
Dla dociekliwych:
Dlaczego ból zatok może „udawać” ból głowy napięciowy?
Nerwy odpowiedzialne za czucie w obrębie zatok (nerw trójdzielny, gałązki oczna
i szczękowa) mają wspólne drogi przewodzenia bólu z nerwami czaszki i szyi. Jeżeli
w obrębie zatok lub błon śluzowych toczy się stan zapalny, ból może być odczuwany
jako rozlany, obejmujący czoło, skronie czy potylicę – i łatwo pomylić go z bólem napięciowym.
Medycyna akademicka podaje, że nawet 80% pacjentów z tzw. “bólem zatokowym” w rzeczywistości cierpi na przewlekły ból głowy o innym źródle (migrenowym, napięciowym), ale odwrotnie też się zdarza: stan zapalny w zatokach imituje napięcie szyi.
Jak grafen i inne nanocząsteczki mogą wpływać na nerwy?
Istnieją publikacje naukowe (m.in. w Frontiers in Neuroscience, ACS Nano, Nature Nanotechnology), które opisują:
- Grafen i jego tlenki mogą akumulować się w układzie oddechowym (w tym zatokach), wywołując przewlekłe mikrostany zapalne.
- Drobiny grafenu mogą przenikać przez barierę nabłonkową i aktywować mikroglej oraz zakończenia nerwowe, co skutkuje nadmiernym przewodzeniem impulsów bólowych.
- Nanocząsteczki grafenu wpływają na kanały jonowe w błonach komórkowych neuronów, co prowadzi do ich nadpobudliwości (tzw. efekt neurotoksyczny).
Zjawisko neuroplastyczność patologicznej
To, co nazwałam przeprogramowaniem, w terminologii naukowej odpowiada zjawisku neuroplastyczności patologicznej. Opisany jest jako przewlekły bodziec zapalny (np. obecność grafenu w zatokach), który powoduje ciągłe pobudzanie zakończeń nerwowych. W wyniku tego mózg reaguje na ból nawet przy niewielkich bodźcach. W efekcie odczuwamy ból głowy wtedy, gdy obiektywnie nie ma dużego stanu zapalnego.
