Elektrosmog – nowa toksyna środowiskowa
Dynamiczny rozwój technologii sprawia, że „kąpiemy się” w falach elektromagnetycznych, co może prowadzić do elektrowrażliwości – objawiającej się m.in. zmęczeniem, szumami usznymi, zaburzeniami snu i kołataniem serca.
Elektrosmog to potoczne określenie promieniowania elektromagnetycznego (PEM) o różnej częstotliwości. Najczęściej dotyczy fal radiowych, wykorzystywanych przez człowieka do przesyłania informacji – emitowanych m.in. przez radio, telewizję, telefony komórkowe czy internet bezprzewodowy. Pojęcie to powstało, gdy zaczęto podejrzewać, że wysokie natężenie promieniowania może tworzyć swoistą „zawiesinę” – szkodliwą dla zdrowia, podobnie jak smog złożony z pyłów i toksyn w powietrzu. Do elektrosmogu zaliczane są także pola sieciowe, czyli promieniowanie generowane przez wszystkie urządzenia zasilane prądem.
Wszechobecne promieniowanie
Dynamiczny rozwój technologii sprawił, że dziś niejako „kąpiemy się” w morzu fal elektromagnetycznych. Zmieniło to środowisko naszej planety tak bardzo, że niektórzy badacze mówią wręcz o globalnym „elektronicznym ekosystemie”.
Od 2018 roku Federalna Komisja Łączności (FCC) w USA zezwoliła na wyniesienie na orbitę tysięcy satelitów (m.in. SpaceX), których zadaniem jest zapewnienie dostępu do internetu na całym świecie. Oznacza to stałą ekspozycję Ziemi i jej mieszkańców na sygnały o bardzo wysokiej częstotliwości – zarówno z kosmosu, jak i z masztów naziemnych.
Kontrowersje wokół 5G
Choć oficjalne komunikaty podkreślają korzyści w postaci szybszego internetu i rozwoju sztucznej inteligencji, sieć 5G od początku budzi wiele pytań. Skoro fale radiowe bez trudu przenikają beton czy cegłę, jak oddziałują na delikatne struktury organizmów żywych?
Poziom promieniowania, na jakie jesteśmy narażeni, wyraża się współczynnikiem absorpcji właściwej (SAR), czyli ilością energii pochłanianej przez kilogram tkanki biologicznej. Warto dodać, że normy PEM zmieniały się w ostatnich latach radykalnie – z 0,1 V/m w 2003 roku do 10 V/m w 2019 roku. To aż tysiąckrotne podniesienie dopuszczalnego poziomu.
Elektrowrażliwość (EHS)
Coraz częściej mówi się o tzw. elektrowrażliwości (EHS – electromagnetic hypersensitivity). WHO uznaje ją za schorzenie idiopatyczne – o nie do końca poznanych przyczynach – objawiające się u osób poddanych ekspozycji na PEM. Typowe dolegliwości to:
- przewlekłe zmęczenie i wyczerpanie,
- szumy uszne, zawroty głowy, nudności,
- kłopoty z koncentracją, zaburzenia snu,
- kołatania serca, drżenie rąk,
- obniżenie energii życiowej, zmiany w obrazie krwi.
Jak działa elektrosmog?
Na organizm ludzki PEM wpływa dwojako:
Termicznie – przy dużej mocy dochodzi do przegrzewania tkanek (np. ucho podczas rozmowy przez telefon).
Nietermicznie – nawet przy niskiej mocy mogą pojawić się zaburzenia komórkowe, stres oksydacyjny, uszkodzenia DNA czy przyspieszone starzenie skóry.
Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) zaliczyła radiofalowe PEM do grupy 2B – możliwie rakotwórczych. WHO podkreśla, że PEM to dziś jeden z najszybciej rozwijających się czynników zanieczyszczenia środowiska.
Wyniki badań
Zestawienia badań, m.in. Fundacji Dobrostan (2020), wskazują, że przewlekła ekspozycja na PEM może prowadzić do:
- uszkodzeń DNA,
- obniżonej płodności i zmian w gonadach,
- zaburzeń hormonalnych,
- efektów neurologicznych i neuropsychiatrycznych,
- stresu oksydacyjnego,
- zwiększonej podatności na choroby nowotworowe.
Jak się chronić?
Choć nauka wciąż bada skalę ryzyka, zasada ostrożności wydaje się rozsądna. Na co dzień warto:
- ograniczać rozmowy przez telefon komórkowy i korzystać ze słuchawek,
- wyłączać Wi-Fi i Bluetooth na noc,
- w sypialni przechowywać telefon w trybie samolotowym lub poza pokojem,
- wybierać internet kablowy zamiast bezprzewodowego,
- usuwać z sypialni routery i urządzenia emitujące PEM,
- nie używać kuchenek mikrofalowych,
- siadać w większej odległości od telewizora czy komputera.





